Archiwum roku: 2016

Złoto z polskich pól przywraca zdrowie i młodość

Len to roślina, którą docenili już nasi przodkowie. Nie potrafili wówczas uzasadnić magicznego wręcz działania lnu, a swoją wiedzę opierali wyłącznie na doświadczeniu i obserwacji pozytywnych skutków. Już w tedy len był uznawany za wyjątkową roślinę, która miała wszechstronne zastosowanie, podobnie jak konopie na innych kontynentach. Od wieków nazywana jest „polskim złotem”.

Najcenniejszym materiałem są nasiona (tzw. siemię lniane),a także tłoczony z nich olej. Czasami wykorzystuje się także jego kwiaty. Surowce te mają bardzo korzystny wpływ na nasz organizm.

Ochrona żołądka

Napar z nasionek ma zbawienne działanie na nasz żołądek. Pod ich łupinkami znajduje się dużo śluzu, który po zagotowaniu wypływa na zewnątrz tworząc coś w rodzaju kisielu, który po spożyciu pokrywa ścianki żołądka. W ten sposób ochrania delikatną błonę wyściełającą przewód pokarmowy. Niezastąpiony przy wrzodach i nadżerkach.

Precz z cholesterolem

Olej lniany to jeden z najcenniejszych olejów znanych ludzkości. Zawarte w nim nienasycone kwasy tłuszczowe oraz fitoesterole „wymiatają” z naszego ciała nadmiar szkodliwego cholesterolu i podnoszą zawartość tego dobrego. Kwasy rozszerzają naczynia wieńcowe i eliminują ryzyko nadciśnienia.

Lepsze trawienie

W nasionach lnu znajdują się fitohormony oraz błonnik, które poprawiają trawienie oraz perystaltykę jelit. Śluz wykazuje także działanie zmiękczające i rozwalniające. W praktyce oznacza to lepsze trawienie, przyswajanie składników odżywczych  i łatwe wypróżnianie.

Na wieczną młodość

Olej lniany i jego nienasycone kwasy tłuszczowe mają doskonały wpływ na funkcjonowanie przestrzeni międzykomórkowych oraz membran, co zapobiega utracie wilgoci ze skóry. Regularne stosowanie oleju utrzymuje młodą, świetnie nawilżoną skórę. W lnie znajduje się także witamina E, która jest znanym antyoksydantem oczyszczającym krew i skórę z wolnych rodników. Olej przywraca naturalną równowagę tłuszczową w skórze, przez co ta dłużej zachowuje gładkość i elastyczność.

5 sprzętów do domowej siłowni które musisz mieć

Stworzenie domowej siłowni nie jest ani trudne, ani czasochłonne. Wystarczy zaledwie kilka sprzętów, aby skutecznie zadbać o swoje ciało. Ja już stworzyłem swój własny kącik do ćwiczeń. Zdobyte w tej materii doświadczenie pozwoliło mi wyodrębnić 5 sprzętów, które będą doskonałym wyposażeniem każdej prywatnej siłowni.

Orbitrek

Najtańsze modele można kupić już za kilkaset złotych (używane jeszcze taniej). Jest to urządzenie, które wzmacnia mięśnie nóg i pomaga w szybkim tempie zgubić zbędne kalorie. Orbitrek pomaga również dobrze wymodelować łydki, uda, a przy tym doskonale sprawdza się w ćwiczeniach w typie cardio. Treningi w tym przypadku są równie skutecznie jak bieg narciarski.

Stepper

Zajmuje bardzo mało miejsca, można go schować do szafy lub pod łóżko. To idealne rozwiązanie dla osób, które mają niewielki pokój. Stepper jest niczym intensywne schodzenie po schodach, ale lepiej modeluje sylwetkę. Przyspiesza spalanie tłuszczu i trenuje niemal wszystkie mięśnie. Szczególnie polecam go osobom, które skupiają się na udach, pośladkach, łydkach. Steppery mogą posiadać także dodatkowe linki, dzięki którym wzmocnimy również mięśnie ramion.

Ciężarki

Hantle są małe, można je schować w szafie, pod szafą, łóżkiem, a nawet trzymać na parapecie – wymarzony sprzęt do małych mieszkań. Ciężarków można używać do kształtowania całego ciała – od ramion, przez pośladki, aż po łydki. Dla początkujących polecam hantle o wadze około 0,5 kg. Ciężar można stopniowo zwiększać aż do 5 kg. W przypadku treningów siłowych niezbędne będą ciężarki o różnej masie.

Skakanka

Trudno o mniejszy sprzęt w swojej mini siłowni. Wbrew pozorom, ta niepozorna „zabawka” jest doskonałym narzędziem do wyrobienia kondycji oraz wzmocnienia mięśni nóg, brzucha i ud. To także trening refleksu.

Twister

Mały, lekki i prosty w obsłudze. Poprawia kondycję oraz pomaga wyćwiczyć mięśnie skośne brzucha. Polecam szczególnie paniom, które chcą stracić kilka centymetrów w talii. Twister można zabierać ze sobą w podróż lub na wypad rowerowy za miasto czy do parku.

Płaski brzuch bez wysiłku

Narzekasz na zbyt okrągły brzuszek? Stosujesz różne diety odchudzające, ale nic nie pomaga? Być może popełniasz pewne błędy lub odpuszczasz sobie aktywność fizyczną. Warto wprowadzić w życie pewne zasady, które pomogą w walce z dodatkową oponką lub nabrzmiałym brzuchem. Poniżej znajdziesz podstawowe porady specjalistów, które pomogą zadbać o okolice brzucha.

Czego unikać:

  • unikaj produktów, które mają działanie wzdymające. Należą do nich głównie rośliny strączkowe (fasola, soja, bób, groch), a także kapustne (kapusta, kalarepa, kalafior, brukselka) oraz cebula,
  • nie jedz słonych potraw –sól zatrzymuje wodę w organizmie, głównie w okolicach brzucha i kostek,
  • zrezygnuj z napojów gazowanych – zawarty w nich dwutlenek węgla rozpycha nasz żołądek, może nawet powodować refluks,
  • zapomnij o piwie – ten napój pieni się w jelitach jak żaden inny i zamienia brzuch we wzdęty balon,
  • nie żuj gumy – podczas żucia połykasz bardzo dużo powietrza, a to prowadzi do wzdęć.
  • nie najadaj się na raz do syta, ale podziel sobie posiłki na kilka mniejszych, za to spożywanych częściej.

Co jest wskazane:

  • popijaj ziołowe herbatki, które poprawiają trawienie, zmniejszają wzdęcia oraz napięcie ścianek jelita,
  • pij świeże jogurty zawierające kultury bakterii. Tego typu produkt pomogą utrzymać prawidłowy stan flory bakteryjnej odpowiadającej za trawienie. Bakterie zapobiegają również powstawaniu wzdęć i zaparć,
  • w razie problemów, czy chwili kulinarnego zapomnienia wesprzyj się farmaceutykami na wzdęcia dostępnymi w aptece bez recepty,
  • zmniejsz ilość przyjmowanych cukrów jak słodycze, sacharoza, mąka pszenna, makaron, białe pieczywo, owoce i owocowe soki,
  • zadbaj o odpowiednią ilość błonnika w diecie (otręby, płatki owsiane, warzywa, brązowy ryż, ciemny makaron, kasza lub gotowe suplementy diety),
  • postaw na chude mięso, najlepiej drobiowe, które nie obciąża wątroby,
  • pij dużo wody niegazowanej – odwodniony organizm zaczyna automatycznie gromadzić zapasy wody pod tkanką tłuszczową, której najwięcej mamy właśnie w okolicach brzucha i ud.

4 sposoby na aktywny wypoczynek nie tylko dla bogatych

Fenomenem ostatnich lat stały się trenerki, które motywują do działania tysiące widzów. Skąd bierze się tak duża popularność wszystkich vlogowych coachów? Odpowiedź jest dużo łatwiejsza niż się spodziewacie – tęsknimy za aktywnością fizyczną, a słuchanie rad i poleceń trenerki we własnym pokoju jest po prostu wygodne. Czasem jednak warto wykazać się kreatywnością i spróbować znaleźć sport, który ma szansę stać się Twoją nową pasją.

Golf

Golf jest uważany za elitarny sport dla bogatych. Głównie dlatego, że niektóre modele sprzętu potrafią osiągać zawrotne kwoty. Na szczęście, większość z nich ma zupełnie rozsądną cenę, a w razie czego kije można również wypożyczyć. To sport i rozrywka w jednym, uczy cierpliwości, precyzji i szybkiego kalkulowania. Poza tym, wymusza bezustanne przebywanie na świeżym powietrzu. Golf na pewno wycisza i uspokaja. Choć nie zbudujemy tu masy mięśniowej, to jednak nauczymy się świetnie panować nad swoim ciałem.

Jazda konna

Kolejna dyscyplina, podczas której jesteśmy aktywni, a jednocześnie odpoczywamy. Kontakt ze zwierzętami ma kojący wpływ na nasze nerwy, redukuje poziom stresu i odpręża. Konie są wykorzystywane także w hipoterapii, która pomaga osobom z upośledzeniem ruchowym. Nie trzeba być milionerem z własną stajnią – w pobliżu każdego większego miasta znajduje się ośrodek, który oferuje przejażdżki.

Sporty wodne

Nie mamy tu na myśli intensywnych treningów pływackich, ale np. kajakarstwo.  Pływanie po jeziorze i spływy kajakowe pomogą utrzymać dobrą sylwetkę, wyćwiczą ramiona, poprawią kondycję. Pływanie na rozległych jeziorach, rzekach i obserwowanie otaczającej natury z pewnością zrelaksuje odpręży.

Nordic Walking

Ten sport został spopularyzowany dość niedawno. Nordic Walking to szybki marsz przy pomocy kijków zaprojektowanych tak, aby odciążać kręgosłup w trakcie chodzenia. Sport można uprawiać wszędzie, najlepsze dla naszych zmysłów są zdecydowanie tereny leśne. Kijki nie są drogie, a korzyści z kontaktu z naturą – bezcenne.